poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Rozdział 2.

*Emily*

-Ale ja nie wiem czy mi mama pozwoli bo  o 19:30 wraca z pracy
-Dobra luz powiemy,że śpisz u mnie a ja powiem mojej starej,że ja śpię u Ciebie okej ?
-No dobra-nieco się bałam ale zaryzykuje nie mogę całe życie przesiedzieć w domu  z mamą .
Po czym Alex wyszła a ja poszłam zrobić sobie coś do jedzenia a mianowicie naleśniki z dżemem i nuttel'ą do  tego kakałko mmm . Z mojego pokoju dobiegał dzwięk mojego dzwonka z telefonu pobiegłam na górę
-Hallo ?
-Hej córciu co tam u Ciebie słychać ? - To był tata,często  do mnie dzwoni pomimo tego,że rozwiódł się z mamą .
-ooo cześć tato a no dobrze,a u Ciebie ?
-A wiesz nawet bardzo dobrze . Córeczko mam do Ciebie jedno pytanie !? - Trochę się bałam tego pytania,ale no cóż może warto ?
-Bo wiesz,że ja mam duży dom w Londynie ?
-No tak wiem tą wille ?
-Tak tak,no i ty teraz masz wakacje to nie chciała byś przyjechać do mnie na wakacje? - Gdy to  usłyszałam to byłam w szoku do Londynu ? What ?
-No bardzo bym chciała, ale nie mogę zostawić Alex to moja najlepsza przyjaciółka.
-aa no właśnie możesz ją ze sobą zabrać jeżeli jej rodzice wyrażą zgodę.
-Kocham cię tato, ja do ciebie jutro  zadzwonię paa bo właśnie Justin przyszedł .
-Pa córciu ja Ciebie też - po czym rozłączyłam się i zbiegłam na dół.
- Hej kochanie
- Hej  Juss - przywitałam się i przytuliłam chłopaka
-Słuchaj mała bo tak sobie myślałem, że może powinniśmy na jakiś czas się rozstać ?!
-Od dawna chciałam to  zrobić cześć!!! - wydarłam się   i zatrzasnęłam mu drzwi przed nosem i  zaczęłam płakać chwyciłam telefon i zadzwoniłam do Alex
-Alex ? - mówiłam cały czas płacząc .
-Ej kochanie co się stało ?
-Bo przed chwilą rozstałam się z Justinem - nie mogłam nic powiedzieć .
-Nie płacz,zaraz do ciebie przyjadę ok ?
-Okej czekam pa . - rozłączyłam się i nadal płakałam siedząc na kanapie i szlochając w poduszkę...Po 20 min przyszła Alex.

*Alex*

Weszłam do jej domu , Em leżała na sofie w salonie podeszłam do niej i mocno przytuliłam
- No opowiadaj - Zapytałam zaniepokojona a Emi cały czas płakała
-No co przyszedł tu  i powiedział,że musimy  przerwę zrobić ja powiedziałam,że chciałam to zrobić od dawna i zatrzasnęłam mu drzwi przed nosem .
-Ten dupek nie był Ciebie wart - pocieszałam ją ale to na nic .
-Chyba ja nie pójdę na dzisiejszą domówkę
-Oszalałaś ? właśnie zapomnisz o nim !
-No nie wiem jest dopiero 17:36
-No to obejrzyjmy jakiś film ?
- No dobra  .
Obejrzałyśmy ''Oszukać przeznaczenie 4'' Spojrzałam na zegarek była 19:12
-Młoda jest już 19 ubieramy się
-Jaka młoda co ? Jestem o rok młodsza tylko - hahahaha wnerwiała się jak na nią tak mówię. Poszłam do łazienki poprawić makijaż i wyprostować włosy prostowałam je ok 10 min ,wzięłam moje ciuchy z torby i zaczęłam je ubierać no nie powiem wyglądałam zajebiście a Emi jak zwykle swój styl czyli koszula,czapka i spodenki.
19:40
Byłyśmy  w drodze na imprezę kiedy spotkałyśmy  Denisa przywitałyśmy  się i szliśmy  dalej. Po nie cały 20 min. byliśmy na miejscu, muzyka głośno leciała zajebiście moje klimaty, od razu podeszłam z Em do Thomasa i poprosiłam o najmocniejszego drinka  Denis i Em tańczyli a ja siedziałam i sączyłam drinka, który po chwili dawał kopa.
*Emily*
Tańczyłam z Denisem przy wolnej piosence , Alex piła drinka przy stoliku odeszłam od chłopaka i podeszłam do przyjaciółki, żeby wsiąść drinka,usiadłam koło Alex i sączyłam drinka Denis nie pił nie wiem czemu ? Po wypiciu poszłam dalej tańczyć Alex po chwili do nas dołączyła. Była już nieźle wstawiona , ale jak ona zaczyna pić to szybko nie kończy głowę do alkoholu to ona mam . Po nie całych pięciu minutach zauważyłam jak Alex tańczy z jakimiś chłopakiem . Nawet go nie znałam one też nie ale już nad sobą nie panowała bo była kompletnie pijana . Więc postanowiłam ją zabrać bo robiło się gorąco . Podeszłam do nich
-Alex , chodź już ! - powiedziałam stanowczo .
- Nie , ja zostaje ! -wydarła się na mnie odczepiając się na chwilę od chłopaka .
- Nie żartuj , tylko  ruszaj dupę i wychodzimy . - zaczynała mnie już irytować.
- Dobra już idę. - ruszyła w stronę drzwi lecz kiepsko jej to szło bo była najebana . Co 3 kroki się potykała , ja byłam jeszcze w stanie ją doprowadzić ale Denis stwierdził że nas odprowadzi. Szliśmy w ciszy. Nagle Alex nie była w stanie już postawić nawet kroku , chłopak to zauważył i szybko wziął ją na ręce. Gdy doszliśmy na miejsce dziewczyna spała na jego rękach i coś bełkotała ale była tak pijana że jej nie rozumiałam . Weszliśmy do domu Alex jej mama już spała to normalne bo jest już grubo po 2  więc zrobiliśmy to bardzo cicho , Denis położył ją na łóżku  i chciał już wyjść lecz ja go zatrzymałam .
-Dziękuje że nas odprowadziłeś , sam bym raczej nie dała z nią rady - powiedziałam  pokazując palcem na pijaną dziewczynę.
-Nie ma sprawy od tego są przyjaciele - odpowiedział śmiejąc się .
- Mam jeszcze jedno pytanie . Dlaczego dzisiaj nie piłeś ? - To było dziwne bo on tak samo jak Alex nieźle imprezuje .
- Mam przypał za ostatnią imprezę . Rodzice powiedzieli że jeszcze raz wrócę w takim stanie do domu to mnie zabiją . - Powiedział a my obydwoje wybuchliśmy śmiechem , dokładnie pamiętam tą imprezę .
-Dobra ja spadam . Zobaczymy się jutro ? - Zapytała przekraczając próg pokoju .
-Jasne. Jak wstaniemy to zadzwonię . Cześć . - powiedziałam.  Gdy Denis wyszedł ja położyłam się na łóżko nawet nie miałam siły przebrać się w piżamę , przytuliłam się do poduszki i zasnełam  nawet nie wiem kiedy .

*Następny Dzień *
*Alex* 

-Wstawaj ! Alex no wstań ! - Krzyczał mi nad uchem mój młodszy brat. MATT
-NIE ! WYPIERDALAJ Z MOJEGO POKOJU ! -powiedziałam ledwo co bo ból głowy był nie do wytrzymania. Matt ze łzami w oczach wyszedł z mojego pokoju . Ja wyciągnęłam rękę po wodę która zawsze stoi koło mojego łóżka , lecz jej tam nie było . Dziwne zawsze tam jest. Powoli otworzyłam oczy i ujrzałam jak Em właśnie piła ostatni łyk mojej wody . Chciałam ją zabić spojrzałam na nią a ona się  głupio uśmiechnęła i powiedziała : 
 -Kochana musisz ruszyć ten swój tłusty tyłek i zejść na dół .- mówiła , a ja spojrzałam na nią z oczkami słodkiego pieska i zapytałam : 
- Nie przyniesiesz swojej najlepszej przyjaciółce butelki wody z kuchni ?
- NIE! CZAS WSTAWAĆ BO JEST PO 10 .A JA NIE MAM ZAMIARU SIEDZIEĆ CAŁY DZIEŃ W DOMU ! -wykrzyczała , a ja tylko złapałam się na głowę i powiedziałam.
- Dobra kurwa nie krzycz tak bo mnie głowa boli !
- No to się ruszaj . Twojej mamy już nie ma ,a Matt jest głodny więc musisz mu zrobić coś do jedzenia.  Ja się zbieram do domu bo mama już dzwoniła. - powiedziała już ciszej.
- Ok ,dzięki .Zobaczymy się później ?- zapytałam wyjmując z szafy ciuchy żeby się przebrać.
- Tak muszę z tobą porozmawiać .CZEŚĆ ! ZADZWONIĘ ! -ostatnie dwa słowa wykrzyczała z korytarza.
- Nara -odpowiedziałam cicho. Zeszłam na dół napiłam się wody i połknełam jakąś tabletkę przeciw bólową , zajrzałam jeszcze do salonu gdzie młody oglądał jakieś bezsensowne bajki . Gdy mnie zobaczył odrazu zapytał :
- Co jest na śniadanie ?
- A co chcesz  ? - Zapytałam -NALEŚNIKI ! NALEŚNIKI ! - krzyczał biegając po całym pokoju .
-Spoko . Tylko się ogarnę i ci zrobię a ty zajmij czymś . Tylko nie zrób sobie krzywdy .- Spojrzałam na niego a on spokojnie usiadł usiadł na sofie . Poszłam na górę do łazienki , gdy spojrzałam w lustro aż się przeraziłam zobaczyłam potwora cały wczorajszy makijaż rozmazany każdy włos w inną stronę. Ściągnęłam z siebie wczorajsze ubrania i weszłam pod prysznic siedziałam tam chyba z 20 minut aż w końcu wyszłam , zaczełam suszyć włosy a potem je wyprostowałam i się pomalowałam , dopiero teraz zoriętowałam się że nie wziełam ze sobą ubrań zawinełam się w ręcznik i przebiegłam do swojego pokoju . Ubrałam się  we wcześniej przygotowany zestaw. Zbiegłam szybko na dół a młody nadal siedziała na kanapie weszłam do kuchni i zaczełam  przygotowywać naleśniki , gdy na tależu pojawiło się już sporo naleśników krzyknełam że chyba nawet sąsiedzi mnie usłyszeli
-Matt! Chodź szybko do kuchni ! JEDZENIE !
-Już idę ! - Odpowiedział i za minute był już w kuchni.
- Z czym chcesz te naleśniki ? - Zapytałam
-Z nutellą , bitą śmietanom , syropem klonowym , dżemem i truskawkami ! -powiedział z wielkim uśmiechem na twarzy .
-Jesteś tak samo obrzydliwy jak ja ! - Powiedziałam też lubię dziwne połączenia .
- To co dzisiaj robimy ? - Zapytał mnie brat gdy już przełykał ostatni kawałek .
- My ? - zapytałam zdziwiona.
-Tak my ! -powiedział młody - Mama mówiła że masz się mną opiekować do wieczora z resztą tam masz kartkę . - pokazała palcem na stół w salonie . Podeszłam do stołu i wziełam kartkę do ręki a na niej było napisane :
"Alex zajmij się dzisiaj bratem muszę załatwić parę ważnych spraw w szafce masz pieniądze na obiad będę około  20 .

                                                                      Kocham Was
                                                                          Mama
-No to młody zapowiada się ciekawy dzień ! - powiedziałam czochrając chłopca po głowie .
-Ale po tej bajcę okej ? Bo to nowy odcinek ! - Powiedział gapiąc się w telewizor .
- Okej . Ja idę na górę jak coś będziesz chciał to wołaj głośno . - mówiłam kierując się w stronę swojego pokoju . Włączyłam swój komputer  włączyłam Facebooka  i zauwarzyłam że na czascie jest dostępna Emily postanowiłam do niej napisać .

*Emily*
Gdy wróciłam do domu mojej mamy tam nie było . To się nazywa SZCZĘŚCIE. Poszłam do góry wziełam ze sobą ciuchy i poszłam się wykąpać , nalałam wody do wanny i dodałam trochę płynu do kąpieli zdjełam z siebie ciuchy i weszłam do wanny . Gdy już wyszłam wysuszyłam włosy i je związałam w wysoki niechlujnego koka. Wyszłam z łazienki i postanowiłam coś zjeść postawiłam na proste płatki z mlekiem , zabrałam miskę z posiłkiem do swojego pokoju usiadłam na łóżku otworzyłam laptopa i zaczełam przeglodać jakieś strony nagle dostałam wiadomość na Faceboku od  Alex (A - Alex ; E- Emily )
A: Siema , co tam ?
E:Cześć , normalnie . O której się spotkamy i gdzie ?
A: Nie wiem czy to się uda  :/
E: Czemu  ?
A: Bo do wieczora opiekuje się Matem : (
E: A on nie może iść z nami ?
A: A nie będzie ci przeszkadzał ?
E: Co ty nie wygłupjaj się ja go uwielbiam ! To co robimy dzisiaj ?
A: Co powiesz na pójście do parku mały pobawi się na placu zabaw, a my pogadamy ?
E: Ok . Jest 13:30 .Możemy się spotkać o 14 . koło placu zabaw w parku . Okej ? 
A: Pewnie !
E:Aaaa... czy Denis może iść z nami ?
A:Spoko!
E: Mam dla ciebie mega niespodziankę !
A:Jaką ?
E: To niespodzianka więc się nie dowiesz ! Powiem ci dopiero jak się spotkamy . Do zobaczenia : * 
A : Pa : *
Gdy już skończyłam pisac z Alex zamknełam laptopa i odłożyłam go na szafkę ,sięgnełam po telefon i wybrałam numer Denisa nacisnełam zieloną słuchawkę i przyłożyłam telefon do ucha jeden sygnał nic , drugi nic , trzeci nic ,aż w końcu odezwała się poczta . Spróbowałam jeszcze raz tym razem odebrał (D - Denis ; E- Emily) 
D: Hej , Przepraszam nie zdążyłem za pierwszym razem odebrać byłem na dole a telefon miałem na górze .
E: Cześć , Nic się nie stało ! Mam pytanie . Idziesz z nami na spacer  ?
D: Pewnie ! A mówiąc nami kogo miałaś na myli ?
E: Ja , Alex , i Matt bo Alex się nim opiekuje .
D: Spoko  . Gdzie i o której ?
E: Emm .. O 14 koło placu zabaw w parku .
D:Okej . Będę czekać .Cześć
E: Pa
Rozłączyłam się i poszłam na dół po drodze wziełam torbęi spakowałam do niej najpotrzebniejsze rzeczy czyli potrwel , telefon błyszczyk  i nie rzeczy . zeszłam na dół spojrzałam na zegark w salonie była już 13:47 musiałam się pospieszyć bo się spóźnnie ! Pobiegłam szybko do przedpokoju założyłam buty i wyszłam z domu . Szłam szybki krokiem ponieważ do parku miałam kawałek drogi ! założyłam słuchawki na uszy i słuchałam mojej ukochaniej piosenki , czyli One Direction - Kiss You  . Gdy doszłam na miejscę   czekali tam na mnie już moi przyjaciele.Rozmawialiśmy może z godzinę,przy tym Matt się bawił na placu zabaw niestety Denis musiał już iść pożegnał się z nami,i odszedł a ja z Alex poszłyśmy w stronę Mc'donalds'a.
-Matt jaki numer zabawki ? - spytała swojego brata Alex
- hmm. może 6 - szybko odpowiedział z uśmiechem na ustach .
-Alex muszę z tobą pogadać bo całkiem o tym zapomniałam . -chciałam ją powiadomić o propozycji taty .
- No słucham cie .-mówiła z pełną buzią
-Bo mój tata do mnie zadzwonił i zaproponował wakacje w Londynie ty i ja
-CO ?! -  prawie się zakrztusiła - WAKACJE W LONDYNIE ?! jasne jasne jasne - krzyczała, aż ludzie sie na nią spojrzeli.
-Tylko twoja mama musi się zgodzić bo z moją gładko pójdzie
-Z moją jeszcze lepiej - spojrzała na mnie miała całą brudną twarz a ja wybuchłam śmiechem .
-Ja też chce jechać ! - Krzyczał Matt
- Matt spokój ! - odpowiedziała Alex .
-A kiedy tak to wyjazd  ?
- No nie wiem,właśnie muszę zadzwonić dzisiaj do taty nocujesz u mnie! . - zaproponowałam przyjaciółce
- No dobra . . .
_______________________________________________________________________________

Jeeeest mamy  2 już niedługo 3 jesteście ciekawi co dalej z Emi i jej przyjaciółką Alex ? too czytamy i komętujemy

Klaudia i Agata <3

1 komentarz: