czwartek, 4 kwietnia 2013

Rozdział 7.

*Alex*
Obudziłam się w jakimś pokoju  na pewno to nie był mój pokój obok mnie Em uff całe szczęście zeszłam na dół co dom chłopaków? chyba zostaliśmy szybko się ubrałam bo byłam w spodenkach i bluzce Harrego ? WHAT ? obudziłam Emi.
-Em co się wczoraj działo i czemu my tu jesteśmy ?
-Spokojnie usnełaś chłopacy nie chcieli cię budzić to kazali nam się położyć .
-Aha no okej spadamy ?
-No dobra - Po tych słowach schodziłyśmy cicho po schodach ale strasznie skrzypiały nagle ujrzałyśmy Liama
-Hej dziewczyny a wy gdzie się wybieracie ?
-Yyy no raczej do domu ?
-Chyba was pogieło, zostajecie na śniadanie.
-Ale ... -chciałam dokończyć ale mi przerwał
-Żadne ale ! koniec dyskusji - po tych słowach zszedło Horan przywitał się z nami, i poszedł szamać płatki boże on pasuje do Em wstał i od razu je ! .Po chwili zszedł z góry Harry w samych bokserkach.
-Może byś się ubrał my nadal tu jesteśmy? - Zaproponowałam loczkowi.
-Ty, przynajmniej ma gacie - zaśmiał się Niall po chwili wybuchneliśmy wszyscy śmiechem .

*Emily*
Gdy wszyscy wstali Louis zaproponował piknik na jakieś ładnej polanie, no czemu nie około godziny 12 byliśmy już spakowani tylko musieliśmy podjechać do nas do domu bo  musiałyśmy się ubrać, ja ubrałam się w to a Alex w to zamknęłam dom i ruszyliśmy jechaliśmy może z 30min . gdy dotarliśmy na piękną łąkę rozłożyliśmy niebieski koc Alex od razu się na nim położyła Lou siedział nad rzeczką łowił żaby a no tak Zayna nie było był z Perrie do jej rodziców.
-Em idziemy się przejść - zaproponował blondyn
-No ok .- szyliśmy w stronę jakiegoś lasu
-Pięknie tu - oznajmił Horan
-No bardzo -spojrzałam na niego z uśmiechem
-Ja mam tu o wiele piękniejsze widoki - spojrzał na mnie i cały czas się uśmiechał awww ten jego przesłodki uśmiech, nie mogłam mu się oprzeć .
-No dziękuje - obdarzyłam chłopaka uśmiechem - nagle zatrzymaliśmy się przy małym stawie i wtedy nasze usta się złączyły .Musiałam zakończyć ten wspaniały moment czemu? znałam go zaledwie kilka dni i co już się całuje !
-Coś nie tak, źle całuje -spytał zdziwiony
-Nie o to chodzi, po prostu znamy się kilka dni .
-Przepraszam nie powinienem choć wracamy
-Nie przepraszaj, no dobrze
-Którędy ?  -spytał bardzo zdziwiony
-A ja nie wiem, czekaj namierzę telefon Alex - próbowałam ale nic, chyba zasięg padł .
-i co ?
-Zasięgu nie mam FUCK - krzykłam zdenerwowana .
-Spokojnie zaraz dojdziemy - Powiedział to tak jakby wiedział gdzie jest chodziliśmy w kółko nie wiedzieliśmy co robić cieszyłam się, że to właśnie z nim się zagubiłam chociaż jego narzekanie ciągłe, że jest głodny zaczeło mnie denerwować choć przyznam, że też umieram z głodu .

*Niall*
Czemu ja ją pocałowałem, bo nie mogłem się powstrzymać jest taka śliczna czemu ją znam tak krótko ja się pytam czemu, kompletnie nie wiedziałem jak wrócić do reszty pewnie się o nas martwią , zobaczyłem jak Em płaczę.
-Ej co się stało nie płacz . - zapytałem i przytuliłem do siebie .
-Nie nic jestem głodna, zimno mi , moja przyjaciółka i przyjaciele się o nas martwią co my zrobimy ?
-Przepraszam nie powinienem cię zabierać
-Nie właśnie bardzo miło, - Przestała płakać, wiem może to głupie ale jak ona płaczę robi mi się strasznie przykro , w ogóle jak jest obok mnie to w brzuchu statooo motyli .

*Alex*
-NO GDZIE ONI SĄ - krzyczałam wszyscy chodzili zdenerwowani kiedy nagle zobaczyłam, że mam zasięg zaczęłam dzwonić do Em
-Kochanie gdzie jesteście
-Alex jestem jesteśmy nie wiem gdzie ale zaraz namierzę twój telefon czekajcie tam .
-Dobrze ! - Czekaliśmy chyba z godzinę i ich nie ma próbowałam dzwonić ale to na nic nagle zobaczyliśmy Nialla niosącego Em na rękach
-CO się stało -  Wykrzyczłam w tym czasie Louis wziął Em na rękę i zaniósł do samochodu Em spała i była cała zimna i blada.
-No szyliśmy nagle Emily upadła i zaczęła płakać, że dalej nie idzie to ją wziąłem na ręce trzeba jechać do szpitala - przestraszyłam się, była cała przemarznięta, pewnie głodna i miała kolano skaleczone . Biedna . Ruszyliśmy do szpitala po krótkich badaniach wykazało, że Em nic nie jest tylko jest przeziębiona a z kolanem jest w porządku . Pojechaliśmy do chłopaków bo nie miałam siły siedzieć sama w domu z Em oczywiście będziemy miały przerąbane u taty Emi, Horan zaniósł Em do swojego pokoju ona spała jak zabita on tylko głaskał ją po głowie czyżby się zakochał ? nie raczej  nie... Poszłam do swojego pokoju gdy nagle wszedł Styles
-Hej nie przeszkadzam ?
-Hej nie - usiadł na łóżku i się do mnie uśmiechną nie powiem jego uśmiech mnie powalał ale wiele chłopaków ma taki .
-Wiesz, że masz śliczne oczy .
-Tak wiem, hahaha żarty dziękuje  - Nie lubiłam za bardzo komplemętów rozmawialiśmy tak jeszcze długo kiedy nie wiedziałam, że poszłam spać .
________________________________________________________________
Coś dziwny ten 7 bo weny nie miałam ...Miłego czytania <3
Klaudia i Agata 

środa, 3 kwietnia 2013

Rozdział 6.

*Emily*
Po wczorajszym spotkaniu z Niallem cały czas o nim myślałam nie to, żebym się zakochała czy coś po prostu polubiłam go nie dla tego, że jest sławny czy coś po prostu za jego charakter . Dobra do rzeczy wstałam o 10:29 Alex spała jeszcze gdy wróciłam wczoraj do domu jej nie było tylko karteczka, że wyszła z Harrym do kina . Zeszłam na dół tata spał na kanapie obok niego masa papierów i laptop myślałam, że te wakacje będzie miał dla mnie podeszłam do niego zdjęłam z niego te wszystkie papiery i odłożyłam na stół właśnie się przebudził .
-Hej córciu -Przywitał mnie gorącym uśmiechem .
-Cześć tato - odwzajemniłam go .
-Już wstałaś ?
-Już jest w pół do 11
-Boże co ? muszę jechać do pracy
-Pracy ? - Byłam załamana znowu
-Tak kochanie wiem, że miałem spędzić z tobą ale, muszę iść nie długo to wynagrodzę obiecuje - objął mnie i przytulił do siebie
-Trzymam cię za słowo - Po kilku min. tata wyszedł z willi wyszedł ? to mało powiedziane wybieg jak szalony . Poszłam do toalety  wzięłam prysznic ubrałam się w to, Alex już nie spała siedziała w piżamie na kanapie i oglądała program telewizyjny .
-Co leci ?
-No o właśnie o chłopakach mówię - Czy ja dobrze słyszę, że ona mówi o 1D ? WTF ? czyżby Hazz ją zmienił ?
- Ooo to idę oglądać, a wogólę jak tam wczorajsze kino z Harrym ?
-No jak normalnie jak kino ?
-Tylko mi nie mów takich bzdur ! kino z Harrym nie jest zwykłe .
-Dobra koniec o mnie teraz ty mów o spacerze z Horanem .
-No co gadaliśmy o wszystkim, przy nim czuję się jak w niebie ale wiem, że to  tylko jeden spacer . Ej a Harry nie próbował podrywać ?
-Nie to znaczy nie wiem , nie jestem facetem - hmm może pierwszę spotkanie nie chciał być nachalny .

*Alex*
Po naszych plotkach z wczorajszego wieczoru poszłam do kibla umyłam się wyprostowałam włosy, coś mi się grzywka nie układa ohh ja to mam problemy więc poszłam na górę ubrała się w to i zeszłam na dól miałam zamiar iść na ''Big Ben'a'' i zrobić mu zajebiscie ładne zdjęcie i je wydrukować na pamiątkę więc wyszłam z domu, wcześniej pytając Em czy idzie ze mną powiedziała, że nie to nie . Kawałek drogi miałam, mniej więcej wiem gdzie już on się znajduję podeszłam odpowiednio blisko, żeby zrobić mu znakomite zdjęcie
nagle poczułam, że ktoś mnie przytulił od tyłu byłam pewna, że to Em chciałam już się z nią przywitać kiedy nagle zobaczyłam Harrego ?
-Hej Alex
-Cześć hola hola nie zapędzaj się kolego jeszcze jeden taki numer a możesz stracić te swoje piękne ząbki . - Pogroziłam mu i się uśmiechnelam
-Chociaż dobrze że pięknie, ale tak na serio to przepraszam  - zrobił smutniejszą minkę
-Nie no spoko, tylko na drugi raz tak nie rób  ok ?
-Jasne,  może chodźmy do nas?
-No dobra ale muszę zabrać Em bo jak dowie się,  że byłam u was bez niej zabije mnie .
-No spoko Nialler się ucieszy .
-No no - Potem podjechaliśmy pod nasz dom zabrałam Em i pojechaliśmy do chłopaków .Weszliśmy do ogromnego domu chłopaków zobaczyliśmy Louisa ganiającego Liama z łyżką i marchewką Niall siedział na kanapie jadł chipsy,
-A gdzie Zayn  ? - po tych słowach wyskoczył Zayn z łazienki na rękach miał chyba z tone żelu tak samo jak i na włosach
-TU jestem !

*Emily*
Gdy weszłam do nich do domu od razu wyszukiwałam Nialla, który słodko jadł chipsy na kanapie
-Hej Emi - Podszedł do mnie blondyn przytulił .
-no cześć . - obdarzyłam go uśmiechem
Wszyscy usiedli na kanapie Alex po między Louisem a Zaynem ale później usiadła na podłodze a Harry obok niej ja siedziałam koło Niallera, trochę zaczeło mi się kręcić w głowie więc wyszłam na balkon Niall poszedł ze mną
-Coś się stało - zapytał zaniepokojony
-Nie nic się nie stało zakręciło mi się w głowie możesz wracać do reszty
-Oszalałaś mam cię tu zostawić samą żebyś mi tu wypadła ?
-hehehe nie bój się
-I tak nie idę - Trochę mi przeszło więc wróciliśmy do reszty .
-Co tam robiliście ? -Spytał zaciekawiony Hazz poruszając brwiami .
-Nic Emily się zakręciło w głowie - Odpowedział Horan .
Obejrzeliśmy chyba z 5 filmów było późno Alex już zasnęła głowę miała opartą o ramie Harrego oo jak słodkoo .
-Ja to znaczy my się będziemy zbierać Alex już śpi .
-Nie to  zostańcie na noc mamy 1 pokój wolny . -zaproponował blondas .
-No nie wiem .
-Oj zgódź się - nalegali chłopacy .
-No dobra  -Harry wziął delikatnie Alex i zaniósł na łóżko  kiedy ją kład zobaczyłam jak ją całuje delikatnie w policzek , chciałam pogadać ale wolałam nie mógłby się zawstydzić i raczej nie powiem tego Alex by się darła na niego nie lubi takich chłopaków .
________________________________________________________________
Troszkę krótki ale weny coś nie miałyśmy czyżby Hazz coś czuł do Alex ale znają się zaledwie 4 dni .  PS .Alex nie lubi gdy chłopak zarywa czy firtuję .

Klaudia i Agata <3





Rozdział 5 .

*Alex*
Obudziły mnie promienie słoneczne wbijające się przez moje okna popatrzyłam na zegarek była godzina 11:32 , poszłam do toalety żeby się załatwić nie chciało mi się jeszcze szykować zeszłam na dół taty Em nie było ale za to była karteczka
''Dziewczynki przepraszam ale mam ważne sprawy będę około 20 bawcie się dobrze, obiad macie, a kasa jest w segmencie''
                                                                     Tata :)
Z tego wynikało, że cały dzień mamy wolny, Em chyba jeszcze spała więc poszłam ją obudzić nie może przecież cały dzień spać.
-EM WSTAWAJ !! -Darłam się na cały dom
-Mamo jeszcze 5min .
-Jeszcze mamą nie jestem, i żadne 5 minut wstawaj piękna pogoda, Londyn, chłopcy . - Po tych słowach wstała zeszła na dół,zjadłyśmy płatki czekoladowe Em jadała dalej ( bo to straszny żarłok) a ja poszłam na poranną toaletę wyprostowałam włosy i ubrałam się w ten zestaw gdy wyszłam z łazienki Em już czekała żeby do niej wejść . Po nie całych 30 minutach wyszła ubrana w to
-To gdzie lecimy ? -zapytałam przyjaciółkę  .
- no nie wiem, bo wiem ten tego . ehm - nie mogła się wysłowić .
-NO MÓW - wykrzyczałam na cały dom .
- Bo dzisiaj jest koncert chłopców w Londynie i wiesz - gdy mi to powiedziała .
-Jezu, nie nie idziemy na żaden koncert !!
-No dobra - Powiedziała trochę smutniej
-Oni na pewno sa gdzieś na ulicać
-No może
- A teraz chodź zwiedzać Londyn ! .
-Okej to wezmę telefon i idziemy - ta to zawsze telefon bierze .
-może zadzwonimy do rodziców co ?
-Dobry pomysł - Jak mówiłyśmy tak zrobiłyśmy . Po czym wyszłyśmy z domu .

*Emily*
Szłyśmy ulicami Londynu, było słonecznie a ja nie wzięłam okularów .
-Ooo choć tam zrobimy sobie zdjęcia - Alex wskazywała na duży zegar zwany ''Big Ben'em'' zrobiliśmy kilka fot, żeby później na fb wstawić .
-Zadzwońmy do Denisa - zaproponowała Alex
-Właśnie muszę ci coś powiedzieć - Przyjaciółka spojrzała na mnie niepokojącym wzrokiem
-Bo wczoraj ja cie odprowadziliśmy to Denis mi wyznał, że mnie kocha ale nie, że tak po przyjacielsku tylko jak chłopak dziewczynę .
-Co ? zakochał się a ty co odpowiedziałaś .
-No co, że kocham go ale jak brata a nie jak chłopaka, że nasz przyjaźń jest wspaniała i wtedy mnie pocałował a ja się odsunęłam .
-Nie wiem co powiedzieć  serio nie umiem ci pomóc - Tak to cała Alex nie umie doradzać .
-To dzwonimy ?
-Może później .
-Jak chcesz .
Poszłyśmy na tak zwane ''London Eye''
-Wsiadamy ?
-Boje się !
-Dawaj nie spinaj jedziemy - zgodziłam się czekałyśmy  w kolejce chyba 20 minut .Kiedy wsiadłyśmy jechali z nami 2 chłopacy  dziwiłam się myślałam, że jedzie się 2 osoby ale trudno kiedy ruszyliśmy  myślałam, że się przewidziała moim oczom ukazały się brązowe loki wystające z kaptura chłopaka  czyżby to Harry ? . Nie to nie Harry co by taki chłopak robił tu ? rozmawiali nawet nie wiem o czym nagle jeden zdjął kaptur tak już jestem pewna to Harry ? CO TO HARRY STYLES jadący z nami ?
-Ej ty jesteś Harry ? -Zapytałam chłopaka
-O nie kolejna fanka - odpowiedział zniechęcony chłopak
-Tak jestem waszą fanką, ale nie psichiczną- hahahaha kłamałam żeby mnie nie wzięli za idiotkę
-Ta nie hahahah dobre żarty - Alex musiała się wtrącić
-Całe szczęście - odezwał się Niall boże mdleje na jego widok nogi z waty na żywo jest jeszcze bardziej przystojny niż w gazetach czy na komputerze
- Cześć jestem Emily dla znajomych Emi lub Em a to Alex - przedstawiłam się i przyjaciółkę .
-Nas chyba znacie . - odpowiedział Harry cały czas patrząc w kierunku Alex
-Tak - Uśmiechnęłam
-To opowiedzcie coś o sobie - zaczoł blondyn
-No więc jestem Em mam 16 lat mieszkam w Niemczech razem z mamą jestem tu na wakacjach . - odpowiedziałam
-A teraz ty - zwrócił się do Alex .
- Jestem Alex nie mam żadnego przezwiska mam 17 lat, także mieszkam w Niemczech też z mamą i tyle .
-Nas chyba znacie, ej a co powiecie na jutrzejszy spacer wy i my ? -zaproponował Hazz .
-Mi pasuje .
-A ty Alex ? - spojrzał na Alex .
- No nie wiem może .
-To dajcie nam swoje numery to się zdzwonimy , - podałam chłopakom nasze numery . I wysiedliśmy na zewnątrz
- Ej Em może dzisiaj spacer o 19 ? - zaproponował mi blondyn w duszy skakałam z radości ale nie chciałam wyjść na wariatkę
-No spoko to do zobaczenia pa .
-pa .

*Harry*
-Fajne dziewczyny no nie - zwróciłem się do Niall'a
-Zajebiste, umówiłem się z Em - uśmiechną się do mnie i pokazał mi język .
-Może ja też się umówię  z Alex co o tym myślisz ?
-Spodobała ci się co ?
-Nie mów, że ci nie !
-Nie no ładna ale nie w moim typie wole Em
-hahaha a dla mnie Em jest za spokojna .
- No i dobrze lubie takie dziewczyny
Po tej naszej krótkiej rozmowie, myślałam o Alex zaprosić do kina czy nie  ? w drodze do studia przemyślałem to  zaproszę ją. Ale teraz muszę się skupić na wywiadzie .

*Alex*
Za bardzo nie lubiłam tego całego One Direction wielkie sławy i te inne ale ten Harry wydawał się inny, czy tylko się taki wydawał a może był taki na prawdę .? nie znałam go więc nie mogę oceniać . Szłyśmy już do domu bo się chłodno robiło , dobrze, że mam GPS  w telefonie a telefon w domu tak to Em mogła go namierzyć bo byśmy nie trafiły . Dotarłyśmy do domu taty Emi  nie było,poszłyśmy coś zjeść potem poszłam pod prysznic , później poszłam do pokoju  wstawiłam parę zdjęci na FB i zobaczyła, że Denis jest dostępny
(Alex - A , Denis - D)
D- Hej miśki i jak tam Londyn <3 ?
A-Zajebiście a jak tam w Niemczech ?;D
D-Nudno byle jak bez was już za wami tęsknie ;c
A-My za tobą też . ;*
D-A Em jest koło Ciebie ?
A- Nie kąpie się a co ?
D-Nie nic,muszę lecieć kocham was zadzwonie do was jutro ucałuj Em <3 ♥
A-Paaa my ciebie też <3

*Emily*
Była godzina 18 :15  szukałam ciuchów na wyjście całkowicie nie wiedziałam co ubrać postawiłam na to zwykły strój teraz jest chłodno.Po chwili zadzwonił mój telefon .
-Hej Em jesteś gotowa ? - usłyszałam słodki głos Horana
-Tak a gdzie jesteś ?
-Pod twoim domem . - Gdy to usłyszałam wyjrzałam za okno rzeczywiście stał tam jego samochód . Rozłączyłam się zbiegłam na dół
-Alex wychodzę na spacer nie wiem kiedy będę
- Dobra pa , -Wsiadła do samochodu i udaliśmy się do pobliskiego parku , rozmawiało nam się bardzo dobrze nie chciałam żeby ten wieczór sie tak szybko kończył opowiadaliśmy o naszym dzieciństwie, o naszych pierwszych zakochaniach był cudowny nawet nie myślałam wtedy, że jestem ze sławną gwiazdą NIALLEM HORANEM tylko, że rozmawiam z Nallerem zwykłym chłopakiem którego  bardzo lubię .

*Alex*
Siedziała na kompie kiedy ktoś do mnie zadzwonił wyświetliło mi ''Harry ;*''
-Hallo ?
-Hej Alex
-O cześć harry, mogę wiedzieć po co dzwonisz ?
-aa chciałem iść z tobą teraz do kina co ty na to ?
-Teraz jest 19:30 !?
-Wcześnie, to jak dasz się namówić ?
-No dobra o której ?
-No nie wiem teraz ?
-Teraz muszę się ubrać
-To czekam przed waszym domem .
-To  wejdź i poczekaj . -rozłączyłam się i poszłam do łazienki ubrać się postawiłam na to wieczór chłodno . Po chwili usłyszałam jak ktoś wchodzi do domu wiedziałam, że to Harry zeszłam na dół stał z bukietem kwiatów.
-Pięknie wyglądasz - zmierzył mnie całą wzrokiem
-Dziękuje ? ja zawszę się tak ubieram - Szliśmy w stronę kina rozmawiając na różne tematy widziałam, że Harry nie może oderwać ode mnie wzroku czułam się skrępowana .
_________________________________________________________________
Dzisiaj jeszcze będzie 6 i może 7  jak myślicie czy między Alex i Harrym coś będzie a może po między Emi i Niallem ? Kto wie kto wie ; *
Klaudia i Agata . 

wtorek, 2 kwietnia 2013

Rozdział 4.

*Emily*

Wstałam o  7 rano to z tego całego podekscytowania, dokończyłam pakowanie wzięłam telefon bo miałam SMS

''Hej Em dowiedziałem się, że jedziecie do Londynu z Alex no niestety dowiedziałem się w dziwaczny  sposób czyli przez posta na fb, chce dzisiaj z wami spędzić chociaż godzinę może o 12 w parku ? co chcę sie z siostrzyczkami pożegnać. ♥
                                                                                            Wasz Denisek ♥
Zaczęłam się uśmiechać do ekranu i mu odpisałam, że oczywiście się z nim spotkamy poczym zeszłam na dół zobaczyłam mamę co mama ? w domu
-hej mamo co ty tu robisz ? -zapytałam z lekkim zdziwieniem .
-no hej jak na razie mieszkam a co ?
-nie chodzi mi o to, nie powinnaś być w pracy ?
- chciałam dzisiaj ci pomóc w pakowaniu i chciałam się pożegnać - naglę łza spłynęła jej po policzku podeszłam do niej i się przytuliłam
- Nie wieże, że moja mała córeczka już jest taka duża , że sama jedzie do Londynu do ojca Kocham cię
- Ja ciebie też mamo ! - mi też spłynęła pojedyńcza łza . Zjadłam kanapki i poszłam do toalety potem ubrałam się w to i zadzwoniłam do Alex ciekawe czy śpi no jest 9:50 może już nie .
-Hej kochana
-hej nie śpisz ? - usłyszałam szczęśliwy głos Alex
-Nie a ty ?
-nie wstałam już o 8 - byłam zdziwiona ona i 8 godziny ?
-o 12 spotykamy się z Denisem w parku okej ?
- ok to ja o 11:30 wpadam do Ciebie .
-Spoko .
-Dobra kończę bo Matt jest głodny a mamy nie ma - w tle słyszałam krzyczącego chłopca .
-no pa . Włączyłam Facebooka i siedziałam na nim do 11 .

*Alex*
Zrobiłam Mattowi kanapki sama zjadłam chyba ze 3, potem ubrałam się w to i dokończyłam pakowanie samych ciuchów były 2 walizki, a co dopiero kosmetyki, biżuteria, i te inne duperele . Włączyłam Vive leciało właśnie Kiss You tego zespołu zostawiłam na chwilę ale później włączyłam YT i puściłam sobie metal tak to  jest to ! Moje życie .
-Wyłącz to - krzyczał zdenerwowany Matt .
-Ten co by chciał to weź zatkaj uszy i idź do siebie - odpowiedziałam ale po chwili zaczął płakać więc wyłączyłam była godzina 11:15 mama przyszła do domu a ja wyszłam do Emi
-Mamo wychodzę do Em, później idziemy  z Denisem się pożegnać no i na lotnisko pa
- No pa .- Wyszłam z domu poszłam na Busa, włożyłam słuchawki w uszy i czekałam na autobus przy okazji zapaliłam papierosa mentalowego , od czasu do czasu  pale przyjechał bus wsiadłam po 10 min byłam przed jej domem weszłam bez pukania myślałam, że nikogo nie ma ale moim oczom ukazała się mama Em  w szlafroku
-Oo dobry - przywitałam się
- cześć Alex, Emily jest na górze
-Dobrze dziekuję -Weszłam na górę pocałowałam i Em
-Zbieraj się zaraz idziemy do Denisa .
-Wiem już idę - zabrała jeszcze telefon i kluczę i mogłyśmy wyjść .

*Denis*
Byłem w parku o godzinie 11:40 i czekałem na dziewczyny nie mogłem się doczekać kiedy je zobaczę choć się wczoraj widzieliśmy,  ale będę tęsknił za tymi moimi wariatkami po chwili ujrzałem śmiejące się dziewczyny gdy podeszły bliżej zobaczyłem ich zjawiskowe oczy tak to moje śliczne dziewczyny.
-hej moje podróżniczki - przywitałem je i pocałowałem w policzek
-Hej
-To jak gdzie lecimy ?
-Wiem może wesołe miasteczko ? - zaproponowała blondynka
-świetny pomysł - zgodnie z Em powiedzieliśmy cały czas o niej myślałem co ja zrobię bez niej bez Alex ? tak jak by kochałem je ale Em tak inaczej jak jestem przy niej czuję się wyjątkowo .
-Ogarnij się DENIS nie możesz zepsuć tej przyjaźni - mówiłem do siebie .
Poszliśmy na to wesołe miasteczko po drodze pijąc zamrożony sok, to ostatni dzień kiedy mogę z nimi spędzić w te wakacje załamka dosłownie . Najpierw poszliśmy do domu strachu, Emi bardzo się bała wiec ją przytuliłem a Alex hahahah Alex się śmiała łapała kościotrupa za ręce aż mu ją wyrwała i dała Em ahahahahhahah moje wariatki !! za to  je kochałem, po wyjściu ze strasznego domu poszliśmy na inne atrakcje.
-Denis jest już 15:30 musimy iść - powiedziała Em ze smutnym głosem
-Wiem -spojrzałem na nią przytuliłem je do siebie i zacząłem płakać jak dziecko
-Ej nie wyjeżdzamy na zawszę, będziemy codziennie dzwonić i przez telefon i przez skype .
- Kocham was dziewczyny nie zapomnijcie o tym - po tych słowach odprowadziłem, Alex do domu a później Em byliśmy w drodze kiedy zatrzymałem się i ustałem przed nią
-Emily kocham cie !
-Ja ciebie też - powiedziała z uśmiechem na ustach
-Ale nie jak przyjaciółkę ani siostrę tylko cię kocham jak chłopak dziewczynę - Em spojrzała na mnie i łza jej spłyneła po policzku .

*Emily*
Gdy Denis mi to wyznał nie wiedziałam co powiedzieć, patrzyłam cały czas w jego oczy , przybliżył swoją twarz do mojej i zaczął namiętnie całować, po chwili to przerwałam
-Denis nie możemy , jesteśmy wspaniałymi przyjaciółmi , kocham cię ale jak starszego braciszka .
-Dobrze wiem przepraszam- powiedział i poszliśmy dalej . Doszłam do domu była 16 : 00
-Jedziemy już - powiedziała mama
-No tak tylko po Alex podjedz
-Wiem .
Wsiadłam w samochód cały czas myśląc o Denisie i jego słowach podjechaliśmy pod dom Alex zabrałyśmy ja i ruszyłyśmy, była około 17:40 jak byłyśmy już na lotnisku , moja mama zaczęła płakać przytuliłam się do niej i ruszyłam w stronę samolotu. Odłożyłyśmy bagaże i zajełyśmy miejsca , Alex zasnęła a ja zaraz po niej, po około 2 i pół godzinach wylądowałyśmy, odrazu sie przebudziłam i obudziłam Alex wysiadłyśmy  z samolotu i od razu ujrzałam tatę, podbiegłam i rzuciłam mu się naszyję on mną zakręcił według własnej osi .
-hej tato nie wiesz jak się ciesze,że cie widzię .
-ja tak samo, dobra chodźmy już do domu  bo  pewnie zmęczone jesteście .
-No i to jeszcze jak chociaż cały czas spałyśmy heheh .Doszliśmy do taty willi i wybrałyśmy pokój,mój pokój wyglądał tak brązowe panele a na nich dywan a sciany były beżowe ale później nakleiłam plakaty i już  był idealny a Alex pokój wyglądał tak kremowe sciany a podłoga była ciemno brązowa. Po wyczerpującym dniu poszłam wziąść prysznic, weszłam na FB nie było Denisa nawet nie wiedziałam kiedy zasypiam .
________________________________________________________
 i rozdział 4 jeee no to dziewczyny są w Londynie czy będą poszukiwać chłopców ? Zachęcamy do czytania

Klaudia i Agata <3






Rozdział 3.

*Alex*

Poszłam do domu razem z Em poinformować mamę, że śpię u przyjaciółki.

-Hej mamo śpię dzisiaj u Em ok ?
-No dobra tylko bez wygłupów żadnych jasne ? - jej przesądy i groźby bla bla bla .
- Aaa właśnie mamo mogę na wakacje jechać do Londynu do taty Emi ?
-Co ? nic mi wcześniej nie mówiłaś,nie wiem zastanowię się . - bałam się, że mi nie pozwoli.
 -Okej to  prześpij się z tym ja lecę pa - pożegnałam się z mamą i wyruszyłam w stronę domu Em . Gdy doszłyśmy mamy Em nie było więc włączyłyśmy muzykę na ful ! potem przebrałam się w   piżamę a Emily w , po czym oglądałyśmy do godziny 3 w nocy  horrory.Potem udałyśmy się do swoich łóżek i poszłyśmy spać .

*Emily*

Wstałam około godz. 12 Alex jeszcze spała dziwić się ? trochę zasiedziałyśmy się, poszłam do łazienki wzięłam prysznic, umyłam zęby , uczesałam się w kitkę i poszłam się ubrać w to i zrobić dla nas śniadanie, gdy weszłam do kuchni i zobaczyłam karteczkę

''Hej córciu  wyszłam do pracy  będę o 16:00 , w szkatułce masz na śniadanko

                                                                                           Kocham Cię
                                                                                                           Mama ♥
Czemu się nie dziwiłam ? zawszę jest w pracy może jak wyjadę na wakacje może, zrozumie , po tym jak zrobiłam naleśniki z Nuttel'ą i kakao do tego poszłam obudzić Alex.
-Wstawaj śpiochu jest już prawię 13 .
-To wcześnie - mówiła z zamkniętymi oczami .
-Naleśniki zrobiłam z Nuttel'ą i kakałko do tego .
-Za chwilkę  wstanę . -Po ostatnich słowach wyszłam z pokoju zeszłam do salonu nałożyłam naleśniki na talerz sobie i przyjaciółce po czym usiadłam na kanapie i jadłam po nie całych 30mni. zeszła Alex ubrana w to wzięła talerz i zaczęła jeść.
-Ale zajebiście dobre te naleśniki musisz częściej je robić . - powiedziała z pełnymi ustami .
-Jasne jasne, nie wykorzystuj mnie - odparłam i zaśmiała się .
- nie wykorzystuję, ej ty nie miałaś dzisiaj do ojca zadzwonić ? - o Fuck  zapomniałam
-Ooo no właśnie - wzięłam telefon  i  wybrałam numer do taty .
- hej tato
-hej kochanie, i  jak przyjedziesz ?
- To znaczy dzisiaj będę rozmawiać z mamą, a Alex chyba może .
- To ja zadzwonię do mamy zaraz i z nią pomówię dobrze
- Oczywiście dziekuję kocham cię .
-Ja Ciebie też, ja kończę córcia paa zadzwonię może za 2 godziny .
-Pa - pożegnałam się i odłożyłam telefon .
- No i jak jedziemy do Londynu ?
-Tata, zadzwoni  do mamy i pogada .
- Aaa no okej to co dziś robimy ? - po tych słowach zadzwonił mój telefon .

*Alex*
Strasznie mi się nudziło nie wiedziałam co mamy dzisiaj robić, po chwili zadzwonił telefon Em
- Hallo ? - zapytała tak jak by nigdy nie znała tego numeru .
- Nie, nie rozumiesz nie kocham cię już nie dzwoń do mnie nara - Krzyczała i zaczęła płakać , z tego tefonie wynikało z tego, że dzwonił Juss.
-Kto to Em  powiedz mi i nie płacz - Zapytałam przyjaciółkę i przytuliłam do siebie .
-To Justin chce się ze mną spotkać mówi, że nadal mnie kocha ! - biedna cały czas płakała ten dupek nie dość, że ją zranił to jeszcze chce spotkania najchętniej bym mu wyjebała w twarz w twarz  ? to mało powiedziane w mordę ! i nakopała by mu frajer ! -.-
- Nie spotykaj się z nim zapomnij o nim rozumiesz nie popełniaj tego samego błędu 2 raz . - naciskałam żeby się z nim nie spotykała martwiłam się o nią .
- Wiem nie będę już taka głupia ! .
- Chodź  może do kina co ? - zaproponowałam przyjaciółce
-No okej a może Denis iść z nami dawno go nie widziałam
- Jasne  czemu nie ? - Zgodziłam się to nasz przyjaciel, kochałam go jak brata dla Em jest ja brat którego nigdy nie miała .
-Hallo Denis, wybrał byś się z nami do kina tak ? świetnie to za pół godziny no pa - rozłączyłam się i rzuciłam telefon na kanapę
- i jak idzie z nami ?
-Tak .
Po 20min. wyszłyśmy z domu  i szłyśmy w stronę parku  bo miałyśmy się spotkać z Denisem z daleka już nas zobaczył podbiegł do nas i przytulił, w drodze do kina cały czas się śmieliśmy wybraliśmy się na komedio-dramat, Emi prawię płakała i wtulała się w Denisa , a ja hahaha wolałam iść na jakiś horror albo na dobrą komedie, ale dla Em poszłam na to gówno .

*Denis*
W trakcie seansu Emi cały czas się przytulała do mnie nie powiem, że mi się nie podobało wogólę ona sama mi się podobała jej charakter i wygląd , ale wiedziałem, że nie mogę zniszczyć wspaniałej przyjaźni kocham ją jak siostrę tak samo jak Alex , są dla mnie jak siostry nie wiem co by było  gdybym je stracił . Alex prawię raz straciłem ale nie chce już do tego wracać .

*Emily*
Po obejrzanym seansie, poszliśmy do KFC bo wszyscy zgłodnieli , po tym jak Denis zjadł pożegnał się z nami buziakiem w policzek i poszedł bo musi się zająć kuzynką która ma rok .
-Em ?
- Hm ?
-Czujesz coś do Denisa ? - To pytanie mnie zamurowało .
- Kocham go ale jak braciszka, którego nigdy  nie miałam
- Aha a nic po za ty ?
-A wogólę co to za pytanie ?
-Nie nic, dobra chodź już do domu muszę z mamą pogadać o wyjeździe - poinformowała mnie Alex . Dotarłyśmy na miejsce
-Hej mamo - krzyknęła Alex
 - Dzień dobry -Przywitałam się z mamą Alex
-hej dziewczynki  - szybko odpowiedział w tym momęcie zadzwonił mój telefon na wyświetlaczu było napisane ''Tata''
-Hallo tato ?
-No hallo córcia , rozmawiałem z mamą możesz do mnie przyjechać
-Naprawdę !!? oo nie jak ja sie cieszę
-A Alex może - w tej chwili przyłożyłam telefon do ramienia
-Proszę pani może Alex ze mną jechać do Londynu proszę właśnie w tej sprawię tata dzwoni, bo moja mam się zgodziła.
-No niech wam będzie może jechać - zaczełyśmy skakać z radości,  przyłożyłam spowrotem telefon do ucha
- Tatoo jedziemy - wykrzyczałam do słuchawki
- Strasznie się ciesze lot jest jutro o 18 kończę pa
- pa - CO ? LOT JUŻ JUTRO !
-Alex pakuj się lot jutro o 18 !
-Co ? już jutro
-No, dobra idę do domu się pakować jutro przyjdź do mnie pa - pocałowałam Alex w policzek i wyszłam uśmiech mi z twarzy nie schodził . Poszłam do domu mamy nie było był 15:30 za chwilę miała być a tu bałagan muszę tu  szybko posprzątać .

*Alex*
Jezu jak ja się cieszę jutro ja Alex Londyn jaka byłam podekscytowana, że nawet  moja mamę w głowę pocałowałam moja mama z miną WTF ?co jej odbiło , ej  a czy w Londynie nie mieszkają 1D ? tak oni chyba tam mieszkają nie to żebym ich słuchała czy znała ale przebywam z Em to trochę się o nich dowiedziałam . Poszłam pakować swoje najpotrzebniejsze rzeczy trochę ich spakowałam po czym weszłam na fejsa i dałam posta
''Ja + Em = Jutrzejszy Londyn . po tym poście dostałam wiadomość
(Alex-A , Denis - D )
D-Czemu nic nie mówiłyście, że do Londynu jedziecie - o kur** zapomniałyśmy mu powiedzieć
A-Przepraszam cię Denis zapomniałyśmy ;(
D- na ile jedziecie  ;cc?
A-na całe wakacje. przepraszamy .
D- będę tęsknił za wami ale pożegnacie się ze mną co ?
A-Jasne ♥ jak byśmy mogły wyjechać bez pożegnania i to jeszcze z Tobą ;*
D-Wiem,ja lecę jutro  do was wpadne to  znaczy umówimy  się chociaż na 10min. kocham was <3 ♥ Buziole dobranoc.
A-Jaa ciebie też paa <3
Potem poszłam , się wykąpać i poszłam spać ,
_______________________________________________________
Mamy i 3 jak się podoba ? mam nadzieje,że fajny  dziewczyny już jutro jadą do Londynu <3

Klaudia i Agata ♥ 







poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Rozdział 2.

*Emily*

-Ale ja nie wiem czy mi mama pozwoli bo  o 19:30 wraca z pracy
-Dobra luz powiemy,że śpisz u mnie a ja powiem mojej starej,że ja śpię u Ciebie okej ?
-No dobra-nieco się bałam ale zaryzykuje nie mogę całe życie przesiedzieć w domu  z mamą .
Po czym Alex wyszła a ja poszłam zrobić sobie coś do jedzenia a mianowicie naleśniki z dżemem i nuttel'ą do  tego kakałko mmm . Z mojego pokoju dobiegał dzwięk mojego dzwonka z telefonu pobiegłam na górę
-Hallo ?
-Hej córciu co tam u Ciebie słychać ? - To był tata,często  do mnie dzwoni pomimo tego,że rozwiódł się z mamą .
-ooo cześć tato a no dobrze,a u Ciebie ?
-A wiesz nawet bardzo dobrze . Córeczko mam do Ciebie jedno pytanie !? - Trochę się bałam tego pytania,ale no cóż może warto ?
-Bo wiesz,że ja mam duży dom w Londynie ?
-No tak wiem tą wille ?
-Tak tak,no i ty teraz masz wakacje to nie chciała byś przyjechać do mnie na wakacje? - Gdy to  usłyszałam to byłam w szoku do Londynu ? What ?
-No bardzo bym chciała, ale nie mogę zostawić Alex to moja najlepsza przyjaciółka.
-aa no właśnie możesz ją ze sobą zabrać jeżeli jej rodzice wyrażą zgodę.
-Kocham cię tato, ja do ciebie jutro  zadzwonię paa bo właśnie Justin przyszedł .
-Pa córciu ja Ciebie też - po czym rozłączyłam się i zbiegłam na dół.
- Hej kochanie
- Hej  Juss - przywitałam się i przytuliłam chłopaka
-Słuchaj mała bo tak sobie myślałem, że może powinniśmy na jakiś czas się rozstać ?!
-Od dawna chciałam to  zrobić cześć!!! - wydarłam się   i zatrzasnęłam mu drzwi przed nosem i  zaczęłam płakać chwyciłam telefon i zadzwoniłam do Alex
-Alex ? - mówiłam cały czas płacząc .
-Ej kochanie co się stało ?
-Bo przed chwilą rozstałam się z Justinem - nie mogłam nic powiedzieć .
-Nie płacz,zaraz do ciebie przyjadę ok ?
-Okej czekam pa . - rozłączyłam się i nadal płakałam siedząc na kanapie i szlochając w poduszkę...Po 20 min przyszła Alex.

*Alex*

Weszłam do jej domu , Em leżała na sofie w salonie podeszłam do niej i mocno przytuliłam
- No opowiadaj - Zapytałam zaniepokojona a Emi cały czas płakała
-No co przyszedł tu  i powiedział,że musimy  przerwę zrobić ja powiedziałam,że chciałam to zrobić od dawna i zatrzasnęłam mu drzwi przed nosem .
-Ten dupek nie był Ciebie wart - pocieszałam ją ale to na nic .
-Chyba ja nie pójdę na dzisiejszą domówkę
-Oszalałaś ? właśnie zapomnisz o nim !
-No nie wiem jest dopiero 17:36
-No to obejrzyjmy jakiś film ?
- No dobra  .
Obejrzałyśmy ''Oszukać przeznaczenie 4'' Spojrzałam na zegarek była 19:12
-Młoda jest już 19 ubieramy się
-Jaka młoda co ? Jestem o rok młodsza tylko - hahahaha wnerwiała się jak na nią tak mówię. Poszłam do łazienki poprawić makijaż i wyprostować włosy prostowałam je ok 10 min ,wzięłam moje ciuchy z torby i zaczęłam je ubierać no nie powiem wyglądałam zajebiście a Emi jak zwykle swój styl czyli koszula,czapka i spodenki.
19:40
Byłyśmy  w drodze na imprezę kiedy spotkałyśmy  Denisa przywitałyśmy  się i szliśmy  dalej. Po nie cały 20 min. byliśmy na miejscu, muzyka głośno leciała zajebiście moje klimaty, od razu podeszłam z Em do Thomasa i poprosiłam o najmocniejszego drinka  Denis i Em tańczyli a ja siedziałam i sączyłam drinka, który po chwili dawał kopa.
*Emily*
Tańczyłam z Denisem przy wolnej piosence , Alex piła drinka przy stoliku odeszłam od chłopaka i podeszłam do przyjaciółki, żeby wsiąść drinka,usiadłam koło Alex i sączyłam drinka Denis nie pił nie wiem czemu ? Po wypiciu poszłam dalej tańczyć Alex po chwili do nas dołączyła. Była już nieźle wstawiona , ale jak ona zaczyna pić to szybko nie kończy głowę do alkoholu to ona mam . Po nie całych pięciu minutach zauważyłam jak Alex tańczy z jakimiś chłopakiem . Nawet go nie znałam one też nie ale już nad sobą nie panowała bo była kompletnie pijana . Więc postanowiłam ją zabrać bo robiło się gorąco . Podeszłam do nich
-Alex , chodź już ! - powiedziałam stanowczo .
- Nie , ja zostaje ! -wydarła się na mnie odczepiając się na chwilę od chłopaka .
- Nie żartuj , tylko  ruszaj dupę i wychodzimy . - zaczynała mnie już irytować.
- Dobra już idę. - ruszyła w stronę drzwi lecz kiepsko jej to szło bo była najebana . Co 3 kroki się potykała , ja byłam jeszcze w stanie ją doprowadzić ale Denis stwierdził że nas odprowadzi. Szliśmy w ciszy. Nagle Alex nie była w stanie już postawić nawet kroku , chłopak to zauważył i szybko wziął ją na ręce. Gdy doszliśmy na miejsce dziewczyna spała na jego rękach i coś bełkotała ale była tak pijana że jej nie rozumiałam . Weszliśmy do domu Alex jej mama już spała to normalne bo jest już grubo po 2  więc zrobiliśmy to bardzo cicho , Denis położył ją na łóżku  i chciał już wyjść lecz ja go zatrzymałam .
-Dziękuje że nas odprowadziłeś , sam bym raczej nie dała z nią rady - powiedziałam  pokazując palcem na pijaną dziewczynę.
-Nie ma sprawy od tego są przyjaciele - odpowiedział śmiejąc się .
- Mam jeszcze jedno pytanie . Dlaczego dzisiaj nie piłeś ? - To było dziwne bo on tak samo jak Alex nieźle imprezuje .
- Mam przypał za ostatnią imprezę . Rodzice powiedzieli że jeszcze raz wrócę w takim stanie do domu to mnie zabiją . - Powiedział a my obydwoje wybuchliśmy śmiechem , dokładnie pamiętam tą imprezę .
-Dobra ja spadam . Zobaczymy się jutro ? - Zapytała przekraczając próg pokoju .
-Jasne. Jak wstaniemy to zadzwonię . Cześć . - powiedziałam.  Gdy Denis wyszedł ja położyłam się na łóżko nawet nie miałam siły przebrać się w piżamę , przytuliłam się do poduszki i zasnełam  nawet nie wiem kiedy .

*Następny Dzień *
*Alex* 

-Wstawaj ! Alex no wstań ! - Krzyczał mi nad uchem mój młodszy brat. MATT
-NIE ! WYPIERDALAJ Z MOJEGO POKOJU ! -powiedziałam ledwo co bo ból głowy był nie do wytrzymania. Matt ze łzami w oczach wyszedł z mojego pokoju . Ja wyciągnęłam rękę po wodę która zawsze stoi koło mojego łóżka , lecz jej tam nie było . Dziwne zawsze tam jest. Powoli otworzyłam oczy i ujrzałam jak Em właśnie piła ostatni łyk mojej wody . Chciałam ją zabić spojrzałam na nią a ona się  głupio uśmiechnęła i powiedziała : 
 -Kochana musisz ruszyć ten swój tłusty tyłek i zejść na dół .- mówiła , a ja spojrzałam na nią z oczkami słodkiego pieska i zapytałam : 
- Nie przyniesiesz swojej najlepszej przyjaciółce butelki wody z kuchni ?
- NIE! CZAS WSTAWAĆ BO JEST PO 10 .A JA NIE MAM ZAMIARU SIEDZIEĆ CAŁY DZIEŃ W DOMU ! -wykrzyczała , a ja tylko złapałam się na głowę i powiedziałam.
- Dobra kurwa nie krzycz tak bo mnie głowa boli !
- No to się ruszaj . Twojej mamy już nie ma ,a Matt jest głodny więc musisz mu zrobić coś do jedzenia.  Ja się zbieram do domu bo mama już dzwoniła. - powiedziała już ciszej.
- Ok ,dzięki .Zobaczymy się później ?- zapytałam wyjmując z szafy ciuchy żeby się przebrać.
- Tak muszę z tobą porozmawiać .CZEŚĆ ! ZADZWONIĘ ! -ostatnie dwa słowa wykrzyczała z korytarza.
- Nara -odpowiedziałam cicho. Zeszłam na dół napiłam się wody i połknełam jakąś tabletkę przeciw bólową , zajrzałam jeszcze do salonu gdzie młody oglądał jakieś bezsensowne bajki . Gdy mnie zobaczył odrazu zapytał :
- Co jest na śniadanie ?
- A co chcesz  ? - Zapytałam -NALEŚNIKI ! NALEŚNIKI ! - krzyczał biegając po całym pokoju .
-Spoko . Tylko się ogarnę i ci zrobię a ty zajmij czymś . Tylko nie zrób sobie krzywdy .- Spojrzałam na niego a on spokojnie usiadł usiadł na sofie . Poszłam na górę do łazienki , gdy spojrzałam w lustro aż się przeraziłam zobaczyłam potwora cały wczorajszy makijaż rozmazany każdy włos w inną stronę. Ściągnęłam z siebie wczorajsze ubrania i weszłam pod prysznic siedziałam tam chyba z 20 minut aż w końcu wyszłam , zaczełam suszyć włosy a potem je wyprostowałam i się pomalowałam , dopiero teraz zoriętowałam się że nie wziełam ze sobą ubrań zawinełam się w ręcznik i przebiegłam do swojego pokoju . Ubrałam się  we wcześniej przygotowany zestaw. Zbiegłam szybko na dół a młody nadal siedziała na kanapie weszłam do kuchni i zaczełam  przygotowywać naleśniki , gdy na tależu pojawiło się już sporo naleśników krzyknełam że chyba nawet sąsiedzi mnie usłyszeli
-Matt! Chodź szybko do kuchni ! JEDZENIE !
-Już idę ! - Odpowiedział i za minute był już w kuchni.
- Z czym chcesz te naleśniki ? - Zapytałam
-Z nutellą , bitą śmietanom , syropem klonowym , dżemem i truskawkami ! -powiedział z wielkim uśmiechem na twarzy .
-Jesteś tak samo obrzydliwy jak ja ! - Powiedziałam też lubię dziwne połączenia .
- To co dzisiaj robimy ? - Zapytał mnie brat gdy już przełykał ostatni kawałek .
- My ? - zapytałam zdziwiona.
-Tak my ! -powiedział młody - Mama mówiła że masz się mną opiekować do wieczora z resztą tam masz kartkę . - pokazała palcem na stół w salonie . Podeszłam do stołu i wziełam kartkę do ręki a na niej było napisane :
"Alex zajmij się dzisiaj bratem muszę załatwić parę ważnych spraw w szafce masz pieniądze na obiad będę około  20 .

                                                                      Kocham Was
                                                                          Mama
-No to młody zapowiada się ciekawy dzień ! - powiedziałam czochrając chłopca po głowie .
-Ale po tej bajcę okej ? Bo to nowy odcinek ! - Powiedział gapiąc się w telewizor .
- Okej . Ja idę na górę jak coś będziesz chciał to wołaj głośno . - mówiłam kierując się w stronę swojego pokoju . Włączyłam swój komputer  włączyłam Facebooka  i zauwarzyłam że na czascie jest dostępna Emily postanowiłam do niej napisać .

*Emily*
Gdy wróciłam do domu mojej mamy tam nie było . To się nazywa SZCZĘŚCIE. Poszłam do góry wziełam ze sobą ciuchy i poszłam się wykąpać , nalałam wody do wanny i dodałam trochę płynu do kąpieli zdjełam z siebie ciuchy i weszłam do wanny . Gdy już wyszłam wysuszyłam włosy i je związałam w wysoki niechlujnego koka. Wyszłam z łazienki i postanowiłam coś zjeść postawiłam na proste płatki z mlekiem , zabrałam miskę z posiłkiem do swojego pokoju usiadłam na łóżku otworzyłam laptopa i zaczełam przeglodać jakieś strony nagle dostałam wiadomość na Faceboku od  Alex (A - Alex ; E- Emily )
A: Siema , co tam ?
E:Cześć , normalnie . O której się spotkamy i gdzie ?
A: Nie wiem czy to się uda  :/
E: Czemu  ?
A: Bo do wieczora opiekuje się Matem : (
E: A on nie może iść z nami ?
A: A nie będzie ci przeszkadzał ?
E: Co ty nie wygłupjaj się ja go uwielbiam ! To co robimy dzisiaj ?
A: Co powiesz na pójście do parku mały pobawi się na placu zabaw, a my pogadamy ?
E: Ok . Jest 13:30 .Możemy się spotkać o 14 . koło placu zabaw w parku . Okej ? 
A: Pewnie !
E:Aaaa... czy Denis może iść z nami ?
A:Spoko!
E: Mam dla ciebie mega niespodziankę !
A:Jaką ?
E: To niespodzianka więc się nie dowiesz ! Powiem ci dopiero jak się spotkamy . Do zobaczenia : * 
A : Pa : *
Gdy już skończyłam pisac z Alex zamknełam laptopa i odłożyłam go na szafkę ,sięgnełam po telefon i wybrałam numer Denisa nacisnełam zieloną słuchawkę i przyłożyłam telefon do ucha jeden sygnał nic , drugi nic , trzeci nic ,aż w końcu odezwała się poczta . Spróbowałam jeszcze raz tym razem odebrał (D - Denis ; E- Emily) 
D: Hej , Przepraszam nie zdążyłem za pierwszym razem odebrać byłem na dole a telefon miałem na górze .
E: Cześć , Nic się nie stało ! Mam pytanie . Idziesz z nami na spacer  ?
D: Pewnie ! A mówiąc nami kogo miałaś na myli ?
E: Ja , Alex , i Matt bo Alex się nim opiekuje .
D: Spoko  . Gdzie i o której ?
E: Emm .. O 14 koło placu zabaw w parku .
D:Okej . Będę czekać .Cześć
E: Pa
Rozłączyłam się i poszłam na dół po drodze wziełam torbęi spakowałam do niej najpotrzebniejsze rzeczy czyli potrwel , telefon błyszczyk  i nie rzeczy . zeszłam na dół spojrzałam na zegark w salonie była już 13:47 musiałam się pospieszyć bo się spóźnnie ! Pobiegłam szybko do przedpokoju założyłam buty i wyszłam z domu . Szłam szybki krokiem ponieważ do parku miałam kawałek drogi ! założyłam słuchawki na uszy i słuchałam mojej ukochaniej piosenki , czyli One Direction - Kiss You  . Gdy doszłam na miejscę   czekali tam na mnie już moi przyjaciele.Rozmawialiśmy może z godzinę,przy tym Matt się bawił na placu zabaw niestety Denis musiał już iść pożegnał się z nami,i odszedł a ja z Alex poszłyśmy w stronę Mc'donalds'a.
-Matt jaki numer zabawki ? - spytała swojego brata Alex
- hmm. może 6 - szybko odpowiedział z uśmiechem na ustach .
-Alex muszę z tobą pogadać bo całkiem o tym zapomniałam . -chciałam ją powiadomić o propozycji taty .
- No słucham cie .-mówiła z pełną buzią
-Bo mój tata do mnie zadzwonił i zaproponował wakacje w Londynie ty i ja
-CO ?! -  prawie się zakrztusiła - WAKACJE W LONDYNIE ?! jasne jasne jasne - krzyczała, aż ludzie sie na nią spojrzeli.
-Tylko twoja mama musi się zgodzić bo z moją gładko pójdzie
-Z moją jeszcze lepiej - spojrzała na mnie miała całą brudną twarz a ja wybuchłam śmiechem .
-Ja też chce jechać ! - Krzyczał Matt
- Matt spokój ! - odpowiedziała Alex .
-A kiedy tak to wyjazd  ?
- No nie wiem,właśnie muszę zadzwonić dzisiaj do taty nocujesz u mnie! . - zaproponowałam przyjaciółce
- No dobra . . .
_______________________________________________________________________________

Jeeeest mamy  2 już niedługo 3 jesteście ciekawi co dalej z Emi i jej przyjaciółką Alex ? too czytamy i komętujemy

Klaudia i Agata <3