niedziela, 31 marca 2013

Rozdział 1.

*Emily*
Nastawiłam budzik na 8:00 bo mamy dzisiaj wyjątkowy dzień a mianowicie zakończenie roku szkolnego, dla Alex to nic ważnego a dla mnie tak. Zeszłam na dół mamy  już nie było, jak zwykle była w pracy a zresztą ona zawszę jest zajęta no wiec jak mówiłam zeszłam na dół i zajrzałam do lodówki, wyjęłam ser, szynkę, szczypiorek i pomidora po czym zrobiłam kanapki i wypiłam mleko i poszłam na górę ubrać się w  strój galowy i zadzwonić do Alex pewne jeszcze śpi i nie da jej się wybudzić.

-Hallo ?
-Alex ?
-no ej co ty chcesz jest noc ?
-noc ? dziewczyno zaraz zakończenie roku - wykrzyczałam do słuchawki
-Dobra to przyjdź zaraz do mnie ok ?
-No niech ci będzie ! -byłam na nią potwornie zła,ale to moja przyjaciółka nie umiem się gniewać.

Po małych przygotowaniach mam na myśli, wyprasowanie ubrań, mycie sie, malowanie itp. byłam gotowa do wyjścia wzięłam klucze zamknęłam dom i poszłam na busa . Jechałam może z 10min. i byłam na miejscu weszłam do domu bez pukania mam na to pozwolenie . Mama Alex była jeszcze w domu więc się z nią przywitałam.
-Dzień dobry - powiedziałam do mamy Alex
-Witaj Emi proszę wejdź Alex jest w łazience.
-Dziękuje- i weszłam do środka zdjęłam buty i poszłam do Alex do pokoju i na nią czekałam
-Siema - weszła dziewczyna ze szczoteczką w ustach
-hej możesz się pośpieszyć ? za chwile mamy zakończenie roku - byłam zła na nią,że jest taka powolna
-Dobra bez spiny ! - ta jej olewka na szkołę, na życie nie cierpiałam tego !
- Za chwilę będę gotowa tylko pójdę po ciuchy - po chwili przyszła ubrana w w ten komplet nie powiem wyglądała zajebiście. Potem wyszliśmy  z jej domu i  poszliśmy  w stronę szkoły. Moje zakończenie wyglądało tak staliśmy wszyscy na sali gimnastycznej i tam pani dyrektor mówiła i mówiła prawie umarłam z nudów .

*Alex*
Weź jakie nudy na tym zakończeniu pomijając fakt, że debile z mojej klasy rzucali w dyrke ogryzkami od jabłek hahahaha,więc postanowiłam się dołączyć co mi szkodzi i tak zakończenie w roku szkolnym miałam wylecieć 3 razy ale jakoś mi się upiekło. Po około godzinie było koniec no nareszcie,zadzwoniłam Emi  gdzie jest powiedziała,że czeka na mnie przed szkołą. Podeszłam do niej i pojechaliśmy do niej do domu. Posiedziałyśmy trochę aż w końcu przypomniało mi się coś ważnego .
-Em wiesz,że dzisiaj domówka u Thomasa ?
-CO ? - wydarła się  na mnie
-No to szykuj łaszki kochanie bo nie długo melanż ! -  spojrzałam na nią chytrze z uśmieszkiem gangstera.
-A o której dokładnie ?
-hmm. no chyba 20 ?
-WTF ? jest już 17,co chwilę mnie zadziwiasz dziewczyno .
-Wiem wiem to ja zmykam na hajs się ubrać będę u Ciebie o 18:30  spoko ?
- Okej . Ale . . .

______________________________________________________
Jeeest mamy  1 rozdział, może będzie jeszcze 2 ale nic nie wiadomo .Mam nadzieje,że będzie dużo komentarzy i będę mogła dokończyć to opowiadanie ♥ miłego czytanka .

1 komentarz:

  1. Całjkiem całkiem ciekawie sie zapowiada ;) Wiem jak ciezko jest zaczynac ;) Ale dacie rade ;) Zapraszam do siebie i dodaje blog do czytanych ;P Licze na więcej ;) Zapraszam do siebie ---> http://marzeniaczemunie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń